Ogłoszenie
Studio Nagrań zostało przebudowane i uruchomione w oparciu o najnowsze dostępne skrypty phpBB. W procesie konwersji z dotychczasowej wersji ("by Przemo") mogły wystąpić drobne błędy. W przypadku dostrzeżenia jakichkolwiek nieprawidłowości proszę informować Administrację.

RecenzjeCzego teraz słuchacie

Przesłuchałeś kolejną płytę... Podoba ci się? Nie? Napisz o tym!

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 516
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Re: Czego teraz słuchacie

Post #114110 autor: Depeche Gristle » 13 lut 2017, 15:09

Ostatni post z poprzedniej strony:

Kombi - Nowy Album, 2016;
*****
Style: synthpop, cold wave, synthrock, rock elektroniczny, future pop, ambient, hip hop, new age, nowa fala
Obrazek

Klincz - Kolory Muzyki, 2013;
******
Style: nowa fala, synthpop, synthrock, cold wave, postpunk, future pop, rock elektroniczny, ambient, new age
Obrazek


Nowy Album - studyjna reaktywacja zespołu Kombi po 28 latach od nagrania płyty Tabu (1988). Pretekstem do nagrania Nowego Albumu było również 40-lecie założenia kultowej polskiej syntezatorowej formacji.
Przez blisko ćwierć wieku niebytu Kombi, lider zespołu Sławek Łosowski nagrywał pod własnym nazwiskiem wspomagany przez perkusistę - swojego syna Tomka. W końcu z czasem Sławek uzupełniał skład o kolejnych muzyków, w tym o wokalistę Zbyszka Fila dysponującego mocnym soulowym wokalem przypominającym barwą i stylem Grzegorza Skawińskiego, który z kolei w 2004 podjął próbę reaktywacji Kombi, jednak bez lidera i klawiszowca zespołu Sławka Łosowskiego, co ostatecznie doprowadziło do ostrego konfliktu między artystami i powstania Kombii ze Skawińskim jako liderem i wokalistą, tylko częściowo nawiązującym do tradycji Kombi.
Tymczasem reaktywację Kombi poprzedziły wydania w 2009 roku albumu Zaczarowane Miasto i albumu Live w 2013 pod szyldem Kombi Łosowski, przywracając markę Kombi po dwóch dekadach letargu.
Nowy Album od początku zakładał nawiązanie do tradycji i brzmień z dwóch największych albumów Kombi z lat 80 - Nowy Rozdział i Kombi 4. Zresztą szata graficzna otwarcie nawiązuje do Nowego Rozdziału; brak jest co prawda na froncie okładki zdjęcia zespołu, za to dominuje prosta sztuka graficzna lat 80; duży kultowy czerwony szyld Kombi, pod którym widnieją charakterystyczne dla lat 80 świetliste pasy znane z wnętrz studiów TV, programów muzycznych i teledysków z tamtych czasów, zaś w samym środku potrójnego pasa umieszczono obok siebie przyciski "play" i "stop", na dole widnieje napis "Nowy Album" wzorowany na literach z wyświetlaczy elektronicznych kalkulatorów z lat 80, czyli tak samo jak miało to miejsce w przypadku LP Nowy Rozdział.
Wydanie Nowego Albumu opóźniła śmierć żony Sławka, zmarłej po długiej i ciężkiej chorobie, ostatecznie w 40 rocznicę powstania Kombi, 22 stycznia 2016 roku Nowy Album trafił na półki sklepowe.
Pierwszym singlem zapowiadającym, promującym i otwierającym album jest kompozycja Na Dobre Dni, o prostej i przebojowej synthpopowej strukturze silnie przypominającej największy przebój Kombi - Słodkiego Miłego Życia - z niezwykle optymistycznym przesłaniem na... ciężkie czasy.
Następne utwory kontynuują połączenie współczesności z nostalgią za latami 80, poczynając od mocnego synthpopowego Sen Za Snem łączącego analogowe brzmienia z nowoczesnymi aranżami; nieco lżejszy, za to bardziej przebojowy jest Niech Noc Połączy.
Nowy Rozdział nawiązuje brzmieniem do kultowego albumu Kombi - Nowy Rozdział; można w nim usłyszeć chyba wszystkie dźwięki największych przebojów - Słodkiego Miłego Życia, Kochać Cię Za Późno, Jej Wspomnienie, jednakże piosenka opowiada o współczesnym problemie życia w zniewoleniu przez wirtualny świat internetu.
Miłością Zmieniaj Świat jest kolejnym singlem promującym album; to przepiękna synthpopowa ballada łącząca analogowe brzmienia syntezatorów Sławka ze współczesną aranżacją. Ciekawostką jest pojawienie się partii rapowanej w wykonaniu Kuby Gołdyna.
Mocnym argumentem płyty jest kompozycja Siedem Piekieł, w której można się doszukać hybrydy stylu Depeche Mode ze stylem Kombi lat 80.
Utwór Niedopowiedzenia jest chwilą niemal całkowitego wytchnienia od brzmień Kombi lat 80; dynamiczny i energetyzujący synthpop przypomina bardziej elektroniczne oblicze New Order. To najlepszy moment płyty.
Gwinea to znów powrót do klimatów brzmień klasycznego Kombi połączonych ze współczesną aranżacją, podanych jednak w lżejszej i bardziej pogodnej formie; pojawiają się tu brzmienia rodem z Commodore 64 i afrykańskie ludowe śpiewy. Nieprzypadkowo, bowiem piosenka jest wirtualną podróżą i ucieczką do Afryki.
Jaki Jest Wolności Smak to znów mocniejszy i energiczny styl synthpopu; mocna sekcja rytmiczna i perkusyjna plus klimat klasycznego Kombi, doskonale sprawdza się w tekście odwołującym się do sprzeciwu wobec skorumpowanej, aroganckiej i autorytarnej władzy rządzącej obecnie w Polsce.
Podstawową część albumu dopełnia jedyny instrumental Słoneczny Dzień, o dziwo mało nawiązujący do brzmień klasycznego Kombi, za to przypominający dokonania Tangerine Dream z lat 90. Choć biorąc pod uwagę dotychczasowe instrumentalne kompozycje Łosowskiego z lat dwutysięcznych, taka sytuacja wcale nie musi dziwić. Utwór jest kolażem rocka elektronicznego, new age i ambientu, wreszcie też pojawiają się długie solówki gitarowe zagrane przez Wiktora Tatarka.
I już na sam koniec, żeby utrzymać nastrój klasycznego Kombi, pojawia się bonus w postaci największego przeboju zespołu, Słodkiego Miłego Życia w wersji live, zagranego w wersji nie różniącej się od oryginału z 1983 roku, nawet wokal Zbyszka Fila trudno odróżnić od wokalu Grzegorza Skawińskiego.
Nowy Album jest udanym powrotem Kombi, niemal w całości przesycony brzmieniem ulubionych syntezatorów Sławka Łosowskiego: Prophet-5 i Mini Korg 700s, i nawet jeżeli album niekiedy brzmi nawet bardziej "noworozdziałowo" od... samego Nowego Rozdziału. Świetne teksty, analogowe brzmienia połączone z nowoczesnością bronią się same. Album na czasie.


Kolory Muzyki - kompilacyjny album największych przebojów poznańskiej formacji Klincz powstałej w 1983 roku, wydany nakładem wytwórni MTJ. Od samego początku grupa inspirowała się stylem New Romantic, przenosząc go na polski grunt muzyczny. Mimo popularności New Romantic i synthpopu w latach 80 w Polsce, Klincz pozostawał w cieniu podobnych wykonawców - Kapitana Nemo, Kombi, Papa Dance, Lombardu czy Urszuli; nawet do dziś dwa jedyne studyjne albumy grupy - Gorączka (1984) i Jak Lodu Bryła (1988) - nie doczekały się wznowień CD, mimo to Klincz był jednym z najbardziej wpływowych zespołów na polskim rynku muzycznym, a składanka Kolory Muzyki stanowi ciekawy przegląd ich twórczości w formie CD.
Najbardziej na twórczość Klinczu wpłynęły przede wszystkim Ultravox, Pseudo Echo i polska punkowa scena początków lat 80, co słychać wyraźnie w takich piosenkach jak Dla Ciebie Staczam Się, Gorączka, Posłuszna Jak Automat, Jak Lodu Bryla, To Nie Do Wiary, Zadzwoń Do Nieba, Wielki Wyścig i Dziś Cofnąć Się Nie Mogę, charakteryzujące się ponurym klimatem, zimnofalowym brzmieniem i rytmicznym pulsem sekwencera uzupełnione o postpunkowe riffy gitarowe. Równe chłodne i ponure są przepiękne i przejmujące ballady: Plamy Na Słońcu i Nie Ma Ucieczki, tu też słychać silne wpływy Ultravox i Pseudo Echo.
Są też i pogodniejsze synthpopowo-nowofalowe numery: Firma Salon gier oraz, śpiewane w duecie z Urszulą, Koty i Pod latarnią.
Postpunkowo-nowofalowe oblicze mają przypominający dokonania Lombardu Słodki Doping oraz kawałek nieco w stylu Dwa Plus Jeden lat 80 Disneyland, z kolei w Dokąd, Po Co i Jak słychać wyraźny klimat Killing Joke.
Jednym z najciekawszych utworów jest kończący album instrumentalny Latarnik z mocnym pulsem sekwencera, ambientowymi i new age'owymi partiami syntezatorów połączonymi z mocną sekcją perkusji, delikatnymi latynoskimi zagrywkami gitary akustycznej i riffami syntezatora gitarowego. Kompozycja przypomina twórczość Tangerine Dream z płyt z lat 1978-83.
Entertainment Trough Pain
--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 320
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114114 autor: Sublime » 14 lut 2017, 17:07

https://www.youtube.com/watch?v=A7lbY-THNHc

Flying Lotus - Until The Quiet Comes

Jestem w szoku, że dopiero teraz Flying Lotus trafia mi pod ręce. No i to jest właśnie to nowe tchnienie - czas na coraz mniejsze narzekanie, tylko na rzeczywiste słuchanie. :listen:

Szczególnie ten utwór z Eryką Badu - jeśli nawet PR3 zwraca na niego uwagę, to chyba faktycznie jest coś na rzeczy...
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 516
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114133 autor: Depeche Gristle » 21 lut 2017, 0:22

Sigue Sigue Sputnik - Flaunt IT, 1986;
*****
Style: new wave, synthpop, cold wave, dark wave, industrial, experimental, postpunk, electro-blues, glam rock, funk, noise
Obrazek


Flaunt It - debiutancki album brytyjskiej formacji Sigue Sigue Sputnik założonej w 1982 roku w Londynie przez ex basistę Generation X Tony'ego Jamesa. Młody zespół uzupełniał skład na różne sposoby, m.in. za sprawą ogłoszenia w Melody Makerze pozyskano gitarzystę Neala X, z kolei wokalistę Martina Degville Tony wypatrzył w... sklepie odzieżowym w Kensington Market, gdzie chłopak przyciągnął uwagę lidera zespołu ekstrawaganckim wyglądem. Wcześniej do współpracy próbowano namówić mało znanego wtedy wokalistę Sisters Of Mercy Andrew Eldritcha - ten jednak miał inną wizję artystyczną aniżeli Tony James - oraz... Annie Lennox, której wokal nie przypadł z kolei do gustu Tony'emu. Grupa od początku szokowała wyglądem scenicznym - wymyślnymi strojami ze skór, potarganymi maskami na twarzach, sztucznymi paznokciami czy ekstrawaganckimi irokezami na głowach. Także koncerty Sigue Sigue Sputnik budziły wiele kontrowersji zachowaniem muzyków i nieprawdopodobną hałaśliwością.
Debiutancki album grupy, zatytułowany Flaunt It, którego współproducentem był legendarny Giorgio Moroder ukazał się w marcu 1986 roku.
Album otwiera singiel i zarazem największy przebój grupy Love Missile F1-11 (Re-Recording Part II) z mocnym, dynamicznym i industrialnym pulsem sekwencera ( co jest cechą charakterystyczną dla wykonawców i zespołów współpracujących z Moroderem), punkowymi riffami gitarowymi, nowofalowym wokalem i efektami samplerskimi z przetwarzaniem wokalu i muzyki oraz wstecznymi taśmami.
Bardzo podobną strukturę zachowują również utwory Sex-Bomb-Boogie i 21st Century Boy.
Jedną z najciekawszych kompozycji jest przesycona analogowymi brzmieniami, rodem z komputera Atari, industrialna ballada Atari Baby z przejmującym wokalem Martina Degville.
W dynamicznym synthpopowym Rockit Miss U·S·A sekwencerowy puls jest znacznie subtelniejszy i wyciszony, za to numer przesycony jest muzycznie i wokalnie wpływem Suicide, nie brakuje tu też mocnych riffów gitarowych.
Massive Retaliation jest z kolei mroczniejszym momentem łączącym industrial z brzmieniami przypominającymi dokonania Sisters Of Mercy, New Order i Psyche. I jak zwykle nie brak jest tu ostrych glam rockowych riffów gitary, obecne są też samplowane wstawki w stylu Malcolma McLarena.
Teenage Thunder to kolejny dynamiczny synthpopowy numer, w którym muzycznie i wokalnie słychać wpływy Suicide. Tym razem motywy gitarowe są bluesowe, w tle zaś - funkowe.
Zamykający album utwór She's My Man jest już ewidentną hybrydą synthpopu z glam rockiem w stylu amerykańskim, oprawioną ostrymi riffami gitary i wokalem przypominającym stylem Billy'ego Idola.
Praktycznie każdy utwór na płycie poprzedzają i kończą interludia w postaci udziwnionych dźingli reklamowych skomponowanych dla firmy L'Oréal, i-D magazine czy NeTWork 21.
Sigue Sigue Sputnik debiutował z albumem Flaunt It, podobnie jak Pet Shop Boys z albumem Please w tym samym 1986 roku - u schyłku popularności synthpopu; obie formacje odniosły w debiucie ogromny sukces komercyjny, jednakże to Pet Shop Boys z o wiele prostszą formą przekazu przez następne dekady kontynuowali karierę na światowych listach przebojów, natomiast Sigue Sigue Sputnik ze znacznie trudniejszą i ambitniejszą muzyką, mimo wydania w 1988 roku albumu Dress for Excess nie powtórzyli już sukcesu pierwszej płyty, zaś sam zespół wielokrotnie potem zawieszał i wznawiał działalność.
Niewątpliwie jednak Sigue Sigue Sputnik pozostawili po sobie jeden z najważniejszych albumów lat 80 - Flaunt It - z wielkimi przebojami Love Missile F1-11, Atari Baby, Sex-Bomb-Boogie i 21st Century Boy.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 516
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114152 autor: Depeche Gristle » 27 lut 2017, 22:15

Super Girl Romantic Boys - Miłość Z Tamtych Lat, 2013;
******
Style: nowa fala, synthpop, future pop, cold wave, industrial, postpunk, experimental
Obrazek


Miłość Z Tamtych Lat - debiutancki retro-album warszawskiej formacji Super Girl Romantic Boys, powstałej na fali nostalgii za dekadą lat 80 i powrotu wielkiej popularności syntezatorowych brzmień lat 80 jaka nastąpiła pod koniec lat 90, zespół powstał w Warszawie w 1998 roku z inicjatywy muzyków undergroundowej sceny punkowej Konstantego Usenki i Ewy Malinowskiej.
SGRB od początku charakteryzowali się wymyślnym i ekstrawaganckim image'em; makijażami, brokatem, nietypowymi fryzurami i strojami nawiązującymi do buntu brytyjskiej Nowej Fali początku lat 80. Zespół szybko zyskał popularność dając serię koncertów zarówno w kraju, jak i w Niemczech, Holandii czy Rosji i na Białorusi, stając się czołowym przedstawicielem polskiej sceny Electro Clash.
Na brzmienie SGRB największy wpływ wywarł przede wszystkim brytyjski The Human League, ponadto słychać tu wpływy Cabaret Voltaire, Fada Gadgeta, Soft Cell, Suicide i Depeche Mode, które zostały połączone z rodzimymi synthpopowymi wpływami zespołów Kombi, Kapitana Nemo, Klincz, Dwa Plus Jeden czy Franka Kimono.
Ogromną popularność zespół zyskał w 2002 roku za sprawą wielkiego przeboju Spokój, którego teledysk promowany był przez MTV, zaś sam utwór znalazł się na składance Disco Chaos – Nowa Fala 2002, zawierającej nagrania polskiej sceny Electro Clash, ponadto kawałek wykorzystany został jako podkład muzyczny w filmach "Jak to się robi z dziewczynami" oraz "Człowiek z reklamówką'.
W roku 2003 SGRB ukończyli swój premierowy materiał studyjny, jednakże konflikt z wytwórnią SP Records spowodował wstrzymanie wydania albumu na całą dekadę, a zespół w międzyczasie, kilkukrotnie zmieniając skład, po serii koncertów i udziałach w programach TV (m.in. w stacjach Polsat, MTV i TVP Kultura) po konflikcie między Kostją i Ewą w 2006 roku został rozwiązany. Reaktywował się co prawda dwa lata później, na swoje dziesięciolecie, dając dużą trasę koncertową, jednak do powrotu Super Girl Romantic Boys trzeba było czekać aż do wygaśnięcia kontraktu z wytwórnią SP Records w 2013 roku, po dekadzie od dokonania nagrań, nakładem niezależnej wytwórni Antena Krzyku, ukazał się album Miłość Z Tamtych Lat uzupełniony o nagrania z lat 2004-06 i zupełnie premierowe, nastąpiła też pełna reaktywacja zespołu.
Instrumentalny Dworzec Zachodni jest stacją początkową albumu Miłość Z Tamtych Lat, która zabiera słuchacza w retrospektywną podróż w zarówno siermiężny PRL, jak i w klimat oldschoolowych brzmień syntezatorów z epoki: Cassio i Yamaha. Sam utwór brzmi, jakby wprost został wyjęty z kultowego albumu The Human League - Dare (1981), tylko odległy riff gitary zdradza iż mamy do czynienia nie z zespołem z Sheffield, a z Warszawy.
Większość piosenek jest oparta na prostej strukturze synthpopu opartego na szybkim rytmie archaicznego automatu perkusyjnego, dynamicznym pulsie sekwencera, retrospektywnych przebojowych melodiach z silnym wpływem The Human League i Fada Gadgeta uzupełnionych o nowofalowe riffy gitary w roli ozdobnika, zaś damsko-męskie wokale występują w formie duetów, bądź tworzą chóry. Na takiej właśnie strukturze oparte są kompozycje Zimny Dzień, Podaj Mi Rękę W Zoo, Szkło, Chmura (wręcz uderzające podobieństwo do utworu The Human League I Love You Too Much z albumu Hysteria, 1984) oraz Miasto Nie Żyje. W podobnym tonie utrzymane są też największe przeboje zespołu, w tym Spokój, Na Pętli Znów i Klub SS, wszystkie te kompozycje prezentują mocno future popowy charakter brytyjskiej sceny synthpopowej początków lat 80 połączony z klimatami (głównie w tekstach i wokalach) polskiej nowej fali i synthpopu lat 80.
Inny przebój SGRB Koma stanowi hybrydę cold wave i new wave oraz brzmień Cabaret Voltaire z brzmieniami Kombi.
Instrumentalny Dworzec Wschodni z eksperymentalną introdukcją przechodzi w klimat nieco rodem z instrumentalnego kawałka Big Muff z debiutanckiej płyty Depeche Mode - Speak & Spell (1981).
W utworze AGD synthpopowy klimat Soft Cell zderza się z klimatem PRL-u okiem Dwa Plus Jeden i Franka Kimono.
Syreny to bodaj w ogóle najlepszy numer albumu z klimatem synthpopu i future popu, w którym mieszają się style Od Fada Gadgeta, przez Human League, Soft Cell i Depeche Mode, po Suicide, które łączą się z klasycznie punkowym klimatem polskiej nowej fali lat 80 wyraźnie słyszalnej w śpiewie Kostii, co musi budzić należny respekt.
Równie świetnym momentem albumu jest numer Płyty; zimna fala łączy się tu z industrialem i future popem, do tego dochodzi mocny punkowy wokal Kostii; piosenka mocno przypomina dokonania Fada Gadgeta.
Całość kończy Mam Jeszcze 3 Życia, utwór w klimacie futurystycznych gier na Atari i Commodore 64, stanowiący mieszankę synthpopu, future popu, a nawet wczesnego house'u.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 516
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114192 autor: Depeche Gristle » 13 mar 2017, 15:29

Orchestral Manoeuvres in the Dark - Navigation The OMD B-Sides, 2001;
*****
Style: new wave, synthpop, cold wave, dark wave, future pop, synthrock, experimental, industrial, pop psychodeliczny, ambient, minimal, jazz, soul, trip-hop, funk, electro blues, rock symfoniczny
Obrazek


Navigation: The OMD B-Sides - kompilacyjny album grupy Orchestral Manoeuvres in the Dark wydany 14 maja 2001, zawierający niealbumowe utwory (głównie strony B singli) z lat 1979-91, biorąc po uwagę, że OMD wyjątkowo poważnie traktowali drugie połowy swoich singli, album jest zbiorem prawdziwych, często mało znanych nawet przez fanów zespołu, rarytasów. Szczególną wartość artystyczną posiadają utwory z wczesnego okresu działalności zespołu z lat 1979-83.
Album otwiera utwór... albumowy - Almost - będący jednak stroną B singla Electricity; we wczesnej wersji z 1979 roku Almost brzmi bardziej surowo od wersji albumowej.
Dalszy zestaw prezentuje kompozycje bardziej wyrafinowane, na których zespół odważniej eksperymentuje, względem materiału z ówczesnych albumów, z rzadkim w przypadku OMD industrialem lub stawiając na znacznie mroczniejszy klimat, buduje klimat chłodu i mroku. Bodaj najlepszym numerem płyty jest depresyjny i schizofreniczny I Betray My Friends, w którym słychać wpływy wczesnego Cabaret Voltaire i Throbbing Gristle.
Równie ciekawym numerem o bardzo przebojowym charakterze jest Waiting for the Man z repertuaru The Velvet Underground, utrzymany w stylistyce podobnej do Electricity i Messages, nie wiedzieć czemu nie znalazł się on w podstawowej setliście debiutanckiego albumu OMD, gdzie zapewne stałby się - obok wspomnianych songów - trzecim przebojem albumu.
Przykładem mrocznej, depresyjnej i chłodnej elektroniki jakiej nie brakowało na czterech pierwszych albumach OMD z lat 1980-83 są: Annex z silnymi wpływami Kraftwerk (Ralf & Florian, Radio Activity), mroczny i future popowy zarazem Sacred Heart, psychodeliczny The Romance of the Telescope, zimnofalowy Navigation, od którego tytuł zaczerpnął cały album oraz mroczny 4–Neu z partiami fortepianowymi i depresyjnymi przetworzonymi jękami w tle.
Warte uwagi są też kompozycje instrumentalne; chłodny i minimalistyczny 66 & Fading oraz industrialno-eksperymentalny (The Angels Keep Turning) The Wheels of the Universe zamykający album.
Nie mniej ciekawa jest dalsza część albumu zawierająca twórczość z lat 1984-91, z czego najlepszy jest Her Body in My Soul mocno przypominający dokonania Depeche Mode z płyt Construction Time Again i Some Great Reward (oraz B-side'ów pochodzących z nich singli).
The Avenue jest balladą w klimacie wczesnego OMD, którego sekcję rytmiczną stanowi wolno poruszający się skład kolejowy.
Garden City przypomina klimaty New Order z przeboju Blue Monday, z kolei chłodne Concrete Hands i Firegun są typowymi przykładami brzmienia OMD z płyt The Pacific Age i Crush i obie piosenki śmiało mogłyby znaleźć się w podstawowej setliście którejś z nich.
This Town nawiązuje do stylistyki La Femme Accident, gdzie dominuje tradycyjne instrumentarium i smyczki. W utworze słychać wpływy jazzu, bluesa i rocka symfonicznego.
Gravity Never Failed jest powrotem do brzmień z Organisation i Architetcure & Morality, zaś będący fuzją brzmień klasycznego OMD z Elektric Music (projekt Karla Bartosa) Burning to numer, który zasługuje, by być w podstawowej setliście albumu Sugar Tax, którego byłby znacznym uatrakcyjnieniem. Inna piosenka z tego okresu - Sugar Tax - mimo tytułu nie weszła do podstawowego składu albumu Sgar Tax. Kawałek ten łączy trip hopowy rytm z klimatem soulu.
Początek lat 2000 był dla OMD i ich fanów okresem posuchy, fani czekali już pięć lat na kolejny studyjny album (a mieli poczekać jeszcze dziewięć!), zespół w zasadzie nie istniał, jednakże album Navigation: The OMD B-Sides w zupełności wynagradzał fanom brak twórczej aktywności OMD w tamtym okresie.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 516
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114194 autor: Depeche Gristle » 22 mar 2017, 1:24

Düsseldorf - Live Re / Actions, 2016;
******
Style: nowa fala, synthpop, rock industrialny, rock eksperymentalny, dark ambient, rock elektroniczny, ebm, neofolk, cold wave, dark wave, noise, postpunk, future pop, minimal
Obrazek


Live RE/Actions - wydawnictwo koncertowe kultowego polskiego industrialno-eksperymentalnego katowickiego bandu Düsseldorf, zawierające materiał z kilku występów z lat 2014-15 i zmasterowane w jedną całość w formie pojedynczego misterium jako album koncertowy, krążek miał swoją premierę 1 kwietnia 2016 roku.
Od blisko 30 lat od powstania i działalności w latach 1989-93, a potem od czasu reaktywacji w 2011 roku, Düsseldorf zaistniał przede wszystkim na gruncie koncertowym, w międzyczasie w 2011 roku ukazał się album kompilacyjny częściowo zawierający materiał studyjny z lat 1989-93.
Live Re/Actions w przeważającej większości jest retrospektywą najbardziej kultowych utworów zespołu, którego podstawowy skład - Adam Białoń (wokal) i Adam Radecki (klawisze) - wzmocnił trzeci muzyk, odpowiedzialny za sample i efekty dźwiękowe frontman katowickiego elektro-industrialnego C.H. District Mirosław Matyasik.
Album rozpoczyna się występem we wrocławskim klubie Liverpool 9. 11. 2014 roku (w ramach Wrocław Industrial Festiwal), w postaci eksperymentalnego performance'u Projekcja, będącym hołdem dla dadaizmu - ruchu artystycznych aktywistów z pierwszych dekad XX wieku, których główną cechą była wolność twórcza, awangarda, improwizacja i groteska, co silnie uwidocznione jest w hipnotycznym ciągu brzmień klawiszowych, industrialnym pulsie sekwencera i w podkreślanej zwielokrotnionymi echami narracji Adama Białonia.
Królewska Huta (Warszawa, klub Fugazi, 26.09.2015) jest żywym przykładem grania industrialnego, które w formie muzyki przypominającej dokonania D.A.F.-u, Der Plan i Die Krupps uzmysławia świat górnośląskich hut, fabryk i kopalń odzwierciedlonych w motorycznym i transującym proto-punkowym pulsie automatu perkusyjnego i mocnym basie, w kakofonii chaotycznych dźwięków i wykrzyczanej niczym mantra sekwencji wokalisty "dymy, kopalnie, huty i stal - człowiek-maszyna, człowiek-maszyna", co przypomina o niekończącej się zależności współczesnego społeczeństwa od przemysłu i maszyn.
D.P.B. (DEUTSCHLAND PUNK BASS - klub Fugazi, Warszawa), jest kompozycją łączącą polską nową falę lat 80 z synthpopem w klimatach bliskich Psyche. Zwraca uwagę brak riffów gitarowych obecnych w tej kompozycji w wersji z konća lat 80, jednakże utwór zachowuje swój rockowy pazur, poprzez wzmocniony punkowy beat i mocny puls basów.
Last Brodcast (14.11.2015, klub Gosit, Zawadzkie) jest jedną z premierowych kompozycji tria. Instrumentalny utwór łączy w sobie klimaty wczesnego The Human League, Cabaret Voltaire i Tangerine Dream. To hybryda rocka elektronicznego z industrialem.
Wodospady (klub Fugazi, Warszawa) to kolejna fuzja polskiej nowej fali z synthpopem, w którym słychać echa twórczości Psyche, Kraftwerk i Kombi.
Jaskrawe Kolory (klub Liverpool, Wrocław), utwór, którego początki sięgają jeszcze wcześniejszego okresu sprzed Düsseldorf - poprzedniego zespołu muzyków - Nowy Horyzont, odwołuje się stylem do polskiej sceny punkrockowej lat 80, zaś muzycznie bardzo silne są tu wpływy nurtu neue deutsche welle spod znaku Der Plan, Die Krupps i D.A.F.
Rudnik (21.06.2015, Polin, Warszawa), to najbardziej niesamowity moment płyty. Całkowicie eksperymentalny utwór został skomponowany na specjalny występ poświęcony dokonaniom prekursora polskiej muzyki elektronicznej Eugeniusza Rudnika, zaś pomysłodawcą przedsięwzięcia był właściciel wytwórni Requiem Records Łukasz Pawlak.
Muzycznie utwór jest podróżą w przełom lat 60 i 70, wprost do eksperymentalnej elektroniki z epoki, słychać tu eksperymenty z samplami, wykorzystano też taśmy z głosem Eugeniusza Rudnika, dla którego twórczości ten utwór jest hołdem.
Potega Ludu (3.10.2015, klub Dom, Łódź), to jedna z klasycznych pozycji w dorobku Düsseldorf i zarazem jedna z najstarszych polskich kompozycji EBM, pierwotnie śpiewana przez Marcina Jasińskiego (na krótko będącego wokalistą Düsseldorf w 1993 roku), jednakże o wiele cięższy i ochrypły wokal Adama Białonia po prostu miażdży studyjną wersję poprzednika. Sam utwór utrzymany jest w stylistyce Font Line Assembly. Utwór opatrzony jest samplami z kultowych polskich filmów, niesie ze sobą moc i niszczy system.
Dlaczego (klub Fugazi, Warszawa), to kolejny utwór, którego początki sięgają Nowego Horyzontu; mocno zmieniony względem wersji z lat 80, zachowany jest jednak silny wpływ polskiej nowej fali - w szczególności Siekiery, muzycznie zaś słychać klimaty Depeche Mode i Front 242. Numer jest wyjątkowo smutny, odnoszący się do motta całego albumu: "W głębi serca nosimy smutek i gniew, który przeradza się w muzykę..."
Neofolkowy Judentanz (klub Liverpool, Wrocław) jest bardzo bliski wersji z lat 80; zimnofalowy synthpop łączy się tu z judaistycznymi wokalizami Adama Białonia, na zakończenie pojawia się jednak interlude, zasypujące publiczność gradem noise'owych dźwięków.
Judentanz wcale nie kończy albumu, bowiem pojawia się jeszcze jedna króciutka ukryta kompozycja bez tytułu, z muzycznym podkładem w klimacie Kraftwerk i głosem wokalisty informującym o najbliższych planach zespołu, w tym o pracach nad pierwszym albumem studyjnym Düsseldorf. Zapowiedź ta brzmi niezwykle zachęcająco, wypada więc niecierpliwie wyczekiwać pierwszego studyjnego albumu Düsseldorf, sięgając w międzyczasie po jeden z najbardziej ciekawych i udanych albumów koncertowych w historii polskiej muzyki syntezatorowej - Düsseldorf - Live Re/Actions.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia