Klaus SchulzeCo za dużo to niezdrowo

Moderator: fantomasz


Autor tematu
DeLong
Habitué
Posty: 1169
Rejestracja: 01 paź 2006, 9:23
Lokalizacja: Dokąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Co za dużo to niezdrowo

Post #77481 autor: DeLong » 16 cze 2009, 12:47

Anglofoni mawiają less is more, u nas mądrość ludowa głosi, że co za dużo to niezdrowo... i chyba coś jest na rzeczy.
Osobiście jestem już zmeczony kolejnymi płytami tego, rewelacyjnego bądź co bądź duetu.
To co na początku miało posmak fascynującej nowości i wywoływało m.in. na tym forum spore konfrowersje (od zachwytu do bólu uszu i zgrzytania zębami), zaczyna juz powoli nudzić.
Ja już dziekuję i mowię dość, czekając na kolejny solowy album Klausika.
No hay caminos, hay que caminar...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4155
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #77483 autor: yeske » 16 cze 2009, 12:59

DeLong pisze:Ja już dziekuję i mowię dość, czekając na kolejny solowy album Klausika.

Ma być podobno jakoś w tym/przyszłym roku. Mnie obecność Lisy też już zmęczyła. Najlepszy kawałek KS&LG to ten zremiksowany przez Schillera... :oops:
Jαrεκ

Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Azeroth
Twardziel
Posty: 665
Rejestracja: 09 sie 2005, 9:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #77487 autor: Azeroth » 16 cze 2009, 15:07

Ten remiks w moim mniemaniu nie ma nic wspólnego z dokonaniami tego duetu, za wyjątkiem wykorzystania głosu Lisy. Super się tego utworu słucha na profesjonalnych kolumnach - produkcja płyt tego wykonawcy stoi na bardzo wysokim poziomie.

Z Farscape'a bardzo lubie Liquid Coincidence I, II oraz VI (plyta ta powinna byla być ograniczona do tych utworów).
Cały Rheingold jest najlepszą płytą jaką Klaus nagrał od En=trance - to jest jego opus magnum po wielu latach poszukiwań. Dziekuje Bardzo jeszcze nie słyszałem, ale spodziewam się podobnego poziomu.

Po świetnym Live at Klangart oraz średnimi Moonlake, Kontinuum oraz przydługawym Farscape mam wrażenie że po koncercie Loreley Klaus odżywa pod względem twórczym.

[ Dodano: 2009-06-16, 15:09 ]
Chociaż odsłuchując ostatni album studyjny, czasami mam wrażenie że ktoś skopał produkcję i nieumiejętnie rozdzielił wokal i to co najważniejsze.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #77489 autor: fantomasz » 16 cze 2009, 15:21

DeLong pisze:Anglofoni mawiają less is more, u nas mądrość ludowa głosi, że co za dużo to niezdrowo... i chyba coś jest na rzeczy.

A ja tam bym nie biadolił. Wprawdzie ten duet to nie jest moja bajka, ale koncertów wykonawców tej klasy nigdy za dużo. Inna mądrość ludowa: od przybytku głowa nie boli
Kraftolog f.
--
Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4155
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #77490 autor: yeske » 16 cze 2009, 15:23

Hmm... ja w każdym razie na koncert w Warszawie kupię znów najlepsze miejsca... Ciekawe, czy będzie mi się chciało jechać wcześniej na koncert do Szczecina... :oops:
No i w przyszłym roku koncert już solowy :dance:
Jαrεκ



Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
DeLong
Habitué
Posty: 1169
Rejestracja: 01 paź 2006, 9:23
Lokalizacja: Dokąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #77492 autor: DeLong » 16 cze 2009, 15:50

fantomasz pisze:
DeLong pisze:Anglofoni mawiają less is more, u nas mądrość ludowa głosi, że co za dużo to niezdrowo... i chyba coś jest na rzeczy.

A ja tam bym nie biadolił. Wprawdzie ten duet to nie jest moja bajka, ale koncertów wykonawców tej klasy nigdy za dużo. Inna mądrość ludowa: od przybytku głowa nie boli


Moja opinia tyczyła wyłącznie płyt duetu. Koncerty to zupełnie inna bajka.
No hay caminos, hay que caminar...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Aurel
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 04 lis 2008, 18:48
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #77758 autor: Aurel » 25 cze 2009, 21:50

Przyznam, że nie czytając tego wątku, dopadła mnie ostatnio również ta refleksja. Zadałem sobie pytanie, kupując "Dziękuję Bardzo" ile jeszcze płyt wydanych zostanie w tym duecie muzycznym.

Nie mam nic przeciwko, bo muzyka jest przednia, ale formuła twórczości Klausa mogłaby na chwilę odejść, od vocalu Lisy. Pytanie, co będzie następne...czekam niecierpliwie, oczywiście poza La Vie Electronique...
Pozdrawiam
Tomek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 43
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #77852 autor: phaedra » 28 cze 2009, 21:40

yeske pisze:Ciekawe, czy będzie mi się chciało jechać wcześniej na koncert do Szczecina...


Dlaczego do Szczecina?

Azeroth pisze:czasami mam wrażenie że ktoś skopał produkcję i nieumiejętnie rozdzielił wokal i to co najważniejsze.


Schiller ...

Ja już dziekuję i mowię dość, (...)


Ja też odnoszę takie same wrażenia. Chciałbym, aby teraz na koncercie Klausa było mniej Lisy, a więcej Klausa, tak jak to było w Loreley.

DeLong pisze:Ja już dziekuję i mowię dość, czekając na kolejny solowy album
Klausika.


Ja myślę tak samo.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Piotr C. M.
Doświadczony
Posty: 86
Rejestracja: 11 cze 2008, 11:20
Lokalizacja: PL
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #77871 autor: Piotr C. M. » 29 cze 2009, 13:50

A ja to w ogóle nie jestem fanem tego duetu. "Moonlake" i "Kontinuum" to były takie mroczne i poszukujące melodie a wszystko co pochodzi od KS&LG jest dla mnie takie eee...no niestety - mdłe. Po prostu ta estetyka kompletnie do mnie trafiła :cry:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Keitaro
Doświadczony
Posty: 66
Rejestracja: 17 gru 2004, 8:07
Lokalizacja: ze snu
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #79916 autor: Keitaro » 20 wrz 2009, 0:43

Cytat z wątku "Zaproszenia Koncert KS & LG - Warszawa - 17 wrzesień 2009"

Berg pisze:Słowa to za mało, żeby opisać muzykę.
Dlatego zdecydowałem podzielić się płytą demo.
Obraz (nero) płyty podzieliłem na 2 pliki rar.
Po przesłuchaniu zapraszam do ponownej dyskusji.
Czy Klaus powinien skończyć współpracę z Lizą.
Nie ma hasła.
Plik ma 300 MB


Po przesłuchaniu materiału muszę powiedzieć iż więcej tutaj czuć Lisy i klimatu jej ostatnich płyt aniżeli Klausa. Styl mistrza jest jakby dodatkiem, tylko z rzadka daje się słyszeć charakterystyczne Schulzowskie brzmienia. Zdecydowanie zaliczyłbym tą płytę do dyskografi Lisy (prócz utworu 07) co nie oznacza iż materiał jest słaby. Jest dobry, naprawdę dobry.

Co do połączenia KS & LG w moim mniemaniu złe nie jest choć nie zostałem jego miłośnikiem. Nie neguję jednak działań Klausa gdyż to on od lat tworzy muzykę i wyznacza nowe ścieżki w el-muzyce więc ufam jego działalności. Do tej pory mnie nie zawiódł i nie sądzę by ta współpraca miała jakikolwiek negatywny wpływ na przyszłość. Tak samo nic nie trwa wieczność i pewnie wspólne występowanie artystów niebawem się skończy.
Ostatnio zmieniony 20 wrz 2009, 0:45 przez Keitaro, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Berg
Niedoświadczony
Posty: 28
Rejestracja: 09 kwie 2004, 1:28
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #79925 autor: Berg » 20 wrz 2009, 4:27

Zgadzam się z przedmówcą. Po wielokrotnym przesłuchaniu. Jak już kiedyś zaznaczyłem na płycie jest napisane Lisa z Klausem. Może dlatego jest więcej Lisy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 43
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #79926 autor: phaedra » 20 wrz 2009, 8:50

A ja dziwię się dlaczego kdm umieścił płyty z Lisą w sekcji "płyty solowe" Mistrza, a nie "Współpraca/kolaboracja z innymi artystami" ? :eek:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Azeroth
Twardziel
Posty: 665
Rejestracja: 09 sie 2005, 9:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #79927 autor: Azeroth » 20 wrz 2009, 9:54

Powinni tak samo posegregować płyty z Lisą jak z Manuelem lub Pete Namlookiem.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 43
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #79936 autor: phaedra » 20 wrz 2009, 13:25

Też tak myślę. Ciekaw jestem, czy "Hommage a Polska" będzie jako "Lone Tracks" ?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Klaus Schulze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia