AnkietyKraftwerk i nowa płyta.

Do każdego postu możesz tutaj dołączyć własną ankietę.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz

Czy Kraftwerk wyda nową płytę, z zupełnie nowymi utworami?

Tak, oczywiście, że wyda taką płytę.
12
63%
Nie, już niczym nas nie zaskoczy.
6
32%
Nie mam zdania. Jest mi to zupełnie obojętne.
1
5%
 
Liczba głosów: 19

Awatar użytkownika

Autor tematu
Zap44
Twardziel
Posty: 591
Rejestracja: 06 sie 2010, 0:26
Lokalizacja: Siemianowice Śl.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93308 autor: Zap44 » 26 lip 2011, 21:10

Ostatni post z poprzedniej strony:

kraftpop pisze:
fantomasz pisze:To prawda. Ale poczekajmy jeszcze na setlistę koncertów w Monachium.


Co to ma wspolnego z nowa plyta? myslis ze beda nowe utwory? mysle ze nie...


Ja też raczej w to nie wierzę, ale jednak warto poczekać. Może jednak coś będzie...
"It's more fun to be a pirate than to join the navy." - Steve Jobs, 1982r.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

karłowicz m
Beton
Posty: 887
Rejestracja: 27 mar 2007, 20:29
Lokalizacja: KRAKÓW
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93309 autor: karłowicz m » 26 lip 2011, 21:21

Jak dotąd dopieszczają "stare". Powinni uważać bo po jakimś czasie perfekcjonizm może być wada. Coś takiego zarzuca Krystianowi Zimermanowi nawet jego własny profesor.
Populus me sibilat,at mihi plaudo
Ipse domi simul ac nummos contemplar in arca

Horacjusz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93310 autor: fantomasz » 26 lip 2011, 22:12

kraftpop pisze:Co to ma wspolnego z nowa plyta? myslis ze beda nowe utwory?

Sam sobie odpowiedziałeś.
Kraftwerk materiał na nową płytę już ma - tylko pytanie, czy Ralf uzna nowe utwory za wystarczająco dopracowane, by je "pokazać" światu. Monachium z pewnością to dobra okazja.
Co do koncertów w Monachium - dopuszczam kilka możliwości:
a. powtórka z Wolfsburga, czyli 1/2 koncertu w 3D (raczej niemożliwe)
b. stara setlista, ale całość wizualizacji w 3D , czyli napracował się Stefek, reszta nie bardzo, taki wygodny sposób na zarobienie pieniędzy, podobne koncerty mogą tłuc jeszcze ze trzy lata, mając zapewnione pełne sale w dowolnym miejscu na świecie,
c. oprócz starych utworów, także nowości, co może oznaczać nową płytę gdzieś przed 2015 r.
Kraftolog f.
--
Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93315 autor: kraftpop » 27 lip 2011, 7:36

fajnie napisalesz, ja wybieram sobie punkt B. jak znam Ralfa niezrobi juz nigdy w swojim zyjczu zeby zagral nowe utwory na koncertach, to juz bylo i nie udalo sie... jak beda koncerty takie jak piszes w A. to dla mnie bedzie odpowiedz na to czy nie jest to juz koniec KW ? i bedzie kiedys nowa plyta ? Te koncerty sa idealna mozliwoscza zaprezentowac cos nowego nie tylko 3D ale cos naprawde nowego...
Ostatnio zmieniony 27 lip 2011, 7:38 przez kraftpop, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

froese1983
Ekspert
Posty: 181
Rejestracja: 13 wrz 2009, 19:33
Lokalizacja: Ciekawe pytanie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93325 autor: froese1983 » 27 lip 2011, 11:51

A ja sądzę że, tak jak wielu tuzów elmuzy elektrownię też puściła wena twórcza. :cry:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 560
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93476 autor: Depeche Gristle » 03 sie 2011, 0:58

Tuzów wena twórcza opuściła już w... 1979 roku, chociaż momenty jeszcze mieli.

Jeżeli faktycznie materiał na nową płytę jest gotowy, to to czekanie Ralfa jest niezrozumiałe. Obecnie panuje ponowny renesans muzyki Krafwerk, co więcej - jest zapotrzebowanie na ich nowe wydawnictwo. Ta sytuacja przypomina mi nieco tę z lat 1983-86, kiedy również nie wiadomo czemu czekali trzy lata z wydaniem nowej płyty, efektem czego była kompletna klapa Electric Cafe.
Entertainment Trough Pain
--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93482 autor: fantomasz » 03 sie 2011, 12:18

astiz pisze:Tuzów wena twórcza opuściła już w... 1979 roku, chociaż momenty jeszcze mieli.
Nigdy nie udowodniłeś tej kategorycznej tezy. Bynajmniej nie odmawiam Ci prawa do posiadania własnej opinii, wręcz odwrotnie jest to zaletą. Niemniej nazbyt często swoje subiektywne przemyślenia werbalizujesz w formie bezdyskusyjnej prawdy obiektywnej.
astiz pisze: to czekanie Ralfa jest niezrozumiałe

Jeśli prześledzisz historię Kraftwerk, stanie się zrozumiała. Ralf zawsze robi to co uważa za stosowne i dobrze na tym wychodzi. Udowadniał to wielokrotnie.
astiz pisze:tę z lat 1983-86, kiedy również nie wiadomo czemu

Naprawdę nie wiadomo? :grin:
Ostatnio zmieniony 03 sie 2011, 22:25 przez fantomasz, łącznie zmieniany 1 raz.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 560
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93537 autor: Depeche Gristle » 07 sie 2011, 22:31

fantomasz pisze: Nigdy nie udowodniłeś tej kategorycznej tezy. Bynajmniej nie odmawiam Ci prawa do posiadania własnej opinii, wręcz odwrotnie jest to zaletą. Niemniej nazbyt często swoje subiektywne przemyślenia werbalizujesz w formie bezdyskusyjnej prawdy obiektywnej.


Albumy wydane przez Kraftwerk po 1979 roku (a raczej od 1981) nie stanowią żadnej rewelacji. Co więcej - wiele ówczesnych młodych zespołów z kręgu elektroniki, takich jak choćby Depeche Mode, The Human League, OMD czy niemieckie DAF i Die Krupps wydawało o wiele ciekawsze i ambitniejsze albumy od tego, co prezentował wówczas Kraftwerk.

fantomasz pisze:
Jeśli prześledzisz historię Kraftwerk, stanie się zrozumiała. Ralf zawsze robi to co uważa za stosowne i dobrze na tym wychodzi. Udowadniał to wielokrotnie.


Od trzydziestu lat wizerunek Kraftwerk, to na przemian Roboty bądź Rowerzyści. Wizerunek - owszem, dobry - ale na trzy lata, nie zaś na trzydzieści. To klasyczny przykład wtórności tego zespołu i braku pomysłów. To już jest nudne, jak flaki z olejem.

fantomasz pisze:Naprawdę nie wiadomo? :grin:

Bajeczka z wypadkiem rowerowyn Ralfa rzeczywiście wzrusza. A i te wszystkie poprawki i dopieszczenia, jakie pojawiły się na Electric Cafe zdały się psu na budę. Fani przyzwyczajeni do tego, że Kraftwerk jest zespołem "przecierającym szlaki w muzyce", "wyznacza nowe kierunki", "jest absolutnie nowatorski" dostali do rąk płytę, która zawiera rozwiązania zaproponowane przez Depeche Mode na trzech wcześniejszych płytach - Construction Time Again (1983), Some Great Reward (1984) i Black Celebration (1986). Zatem Kraftwerk przestał być tym nowatorskim zespołem, który wyznaczał kierunki innym. W tym właśnie tkwi porażka Electric Cafe - albumu całkiem przecież przyzwoitego.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93538 autor: fantomasz » 07 sie 2011, 22:51

Albumy wydane przez Kraftwerk po 1979 roku (a raczej od 1981) nie stanowią żadnej rewelacji.

To jest Twoja opinia. Vide mój post powyżej.
astiz pisze:Od trzydziestu lat wizerunek Kraftwerk, to na przemian Roboty bądź Rowerzyści.

Ten wizerunek to po prostu Kraftwerk. Bardziej roboty niż rowerzyści, zresztą. I za tę stałość ich cenią fani, za to że Kraftwerk jest jaki jest. Kiedy kupują bilety na koncert, mogą być pewni, że dostaną to czego oczekują.
astiz pisze:To już jest nudne, jak flaki z olejem.

To nie jest nudne, to jest klasyczne. Wolę Ralfa w garniturze, znieruchomiałego i nieco wyniosłego, niż Ralfa w różowym sweterku z kwiatkami w tyłku, robiącego pajacyki. Każde odejście od kraftwerkowego wizerunku byłoby - w moim odczuciu - bardzo nie na miejscu.
astiz pisze:Bajeczka z wypadkiem rowerowyn

Podaruj sobie, albo dyskutujemy na poziomie, albo wcale.
astiz pisze:Kraftwerk jest zespołem "przecierającym szlaki w muzyce", "wyznacza nowe kierunki", "jest absolutnie nowatorski"

Rzecz w tym, że ani przez chwilę Ralf, Florian & co. (może poza Wolfgangiem) nigdy się nie uważali za przecierających szlaki, wyznaczających nowe kierunki. Oni robili swoje, ze zdumieniem (z upływem lat coraz mniejszym) obserwując, co o nich mówią i piszą inni.
Nie mogę też zgodzić się ze stwierdzeniem, że EC nie wyznaczyła nowych ścieżek. Uważam, że wyznaczyła, lub współwyznaczyła, są one zatłoczone do dziś. Choć byłoby niesprawiedliwością, nie dostrzec także bardzo znaczącej roli innych zespołów, np.
astiz pisze:Depeche Mode, The Human League, OMD czy niemieckie DAF i Die Krupps

I uwaga końcowa - źle byłoby, gdyby 20 - 30-latkowie byli mniej kreatywni niż 40-latkowie.
Niech młodzież dokazuje, szuka, burzy, buduje. Takie jej prawo.
Ostatnio zmieniony 07 sie 2011, 23:01 przez fantomasz, łącznie zmieniany 2 razy.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1745
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93539 autor: Stefan » 08 sie 2011, 11:50

Panowie, Krafci nie mają juz pomysłów... to są starzy ludzie ! Co najwyżej skuszą się na granie do grobowej deski w stylu BB.Kinga czy Lee Hookera. Klasyka, ot co :hi:
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93544 autor: fantomasz » 08 sie 2011, 21:59

Stefan pisze: to są starzy ludzie

Tu się zgadzam w całej rozciągłości, biologia jest nieubłagana. Dla przykładu Florian większość czasu spędza pieląc grządki w swoim francuskim ogródku, muzykę traktując już tylko jako hobby emeryta.
Stefan pisze:Krafci nie mają juz pomysłów... (...) Co najwyżej skuszą się na granie do grobowej deski w stylu BB.Kinga czy Lee Hookera

Właściwie należałoby się z Wujkiem zgodzić. I już dalej nie dyskutować, ale jest jedno małe ale.
Podobną artystyczną śmierć wróżono Kraftwerkowi w latach 90. Czarnowidze podstawy mieli solidne, najpierw The Mix i brak nowych nagrań, później z rzadka grane koncerty, pod koniec dekady ozdobione premierowymi półfabrykatami. Dalej nienajlepiej przyjęty singiel EXPO 2000.
I co z tego nam wyszło? Kraftwerk niestrudzenie robił swoje, czego efektem był fantastyczny renesans początku nowego stulecia.
A zatem pogłoski o artystycznej niemocy Kraftwerk wydają się przesadzone.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1745
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93549 autor: Stefan » 09 sie 2011, 10:03

Fantomaszu, lata 90-te były 20 LAT TEMU ! :mrgreen:

Co do Expo to nawet ja bym wskrzesił Dusseldorf gdyby ktos chciał np. żebym za 1 000 000 EUR zrobił dżingla do jakiejś budżetowej przepychanki. Nota bene , zrobiłbym to nawet za 10 000 EUR :lol:
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93552 autor: fantomasz » 09 sie 2011, 10:20

Stefan pisze:Fantomaszu, lata 90-te były 20 LAT TEMU !

Przecież to przyznałem, pisząc o nieubłaganej biologii.
Powtórzę jednak
pogłoski o artystycznej niemocy Kraftwerk wydają się przesadzone
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

karłowicz m
Beton
Posty: 887
Rejestracja: 27 mar 2007, 20:29
Lokalizacja: KRAKÓW
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93775 autor: karłowicz m » 04 wrz 2011, 20:44

Stefan pisze:Panowie, Krafci nie mają juz pomysłów... to są starzy ludzie ! Co najwyżej skuszą się na granie do grobowej deski w stylu BB.Kinga czy Lee Hookera. Klasyka, ot co :hi:


Nagrali niewiele płyt jak na tak leciwy zespół, więc wydaje mi sie że pomysły są, problem tkwi w ich realizacji, znając ich manię na punkcie ideału.
Populus me sibilat,at mihi plaudo

Ipse domi simul ac nummos contemplar in arca



Horacjusz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 560
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93815 autor: Depeche Gristle » 07 wrz 2011, 0:10

Jak na ponad 40 lat twórczości ich dorobek płytowy jest niezwykle skromny. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że najbardziej aktywni i kreatywni byli cztery dekady temu. Potem nic poza robotami i rowerami nie potrafili wymyśleć.
Ostatnio zmieniony 07 wrz 2011, 0:12 przez Depeche Gristle, łącznie zmieniany 1 raz.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93816 autor: fantomasz » 07 wrz 2011, 8:22

Jak na ponad 40 lat twórczości ich dorobek płytowy jest niezwykle skromny.

To prawda, wydali niewiele płyt. Aczkolwiek ilość wydanych płyt trudno uznać za miarę wielkości artysty, w przeciwnym bowiem razie należałoby uznać boskość szansonisty Julio Iglesiasa.
astiz pisze:najbardziej aktywni i kreatywni byli cztery dekady temu

Masz na myśli lata 70? To prawda. Aczkolwiek szczyt ich dokonań artystycznych przesunąłbym na rok 1981.
astiz pisze:Potem nic poza robotami i rowerami nie potrafili wymyśleć.

Jesteś niekonsekwentny w swojej krytyce. Roboty wymyślili "przedtem" a nie "potem".
Owszem, jako fani możemy mieć żal, że Kraftwerk nie wydał więcej płyt. Ale nie możemy nie zauważyć, że żadnej ze swoich płyt Kraftwerk nie musi się wstydzić. A taka sytuacja dotyczy doprawdy garstki muzyków.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93819 autor: kraftpop » 07 wrz 2011, 22:46

Mily ASTIZ,

Ja moge do ciebie napisacz tylko to:

Kraftwerk nigdy nie chcial robicz muzyke dla innych ale robili ja taka jaka im się podobala. Bez tej prawdy nigdy nie zrozumiesz muzyki KW, i bedzies o niej pisacz nadal tak jak piszes.
Wszystcy fani juz po kilku lat znaja tej prawdy i dla tego nikt nie pisze o tym ze KW juz kilku dekad nic nie robia, ze maja slabe pomysly i tp. Mozna nie wiesz ze Kraftwerk nie ma z EMI umowy, że będą wydawacz nowe albumy co jeden rok czy kilka lat, i jak nie masz tez inne informacje nie mozesz dobrze zrozumiecz wszystkiego co dotyka sie do KRAFTWERK.

HAWK! :hi:
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93820 autor: fantomasz » 07 wrz 2011, 22:48

kraftpop pisze:Kraftwerk nigdy nie chcial robicz muzyke dla innych ale robili ja taka jaka im się podobala. Bez tej prawdy nigdy nie zrozumiesz muzyki KW, i bedzies o niej pisacz nadal tak jak piszes.

Sam bym tego lepiej nie ujął.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

asik76
Stary wyga
Posty: 215
Rejestracja: 15 paź 2006, 18:34
Lokalizacja: POLSKA
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #95181 autor: asik76 » 16 gru 2011, 21:49

Taki TD od kilku dobrych lat schodzi na psy. A Elektro(w)nicy są jacy są, mają swój styl, nie wydali co prawda nic od kilku lat- to też prawda, ale bynajmniej nie można im zarzucić braku utraty swojego klimatu, co np. u Mandarynek jest coraz bardziej widoczne. No bo czy można wydawać rocznie 10-15 płyt bez utraty walorów? Nie. TD są tego najlepszym przykładem, wg mnie to, co wydaja obecnie- to muzyczna grafomania. Takie HArlekiny do posłuchania.

Elektrownia- zachowała (uje) swój styl, na razie reakcje nuklearne są w stanie lekkiego spoczynku.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #95182 autor: RadioactiveTangerine » 16 gru 2011, 23:24

asik76 pisze:Taki TD od kilku dobrych lat schodzi na psy. A Elektro(w)nicy są jacy są, mają swój styl, nie wydali co prawda nic od kilku lat- to też prawda, ale bynajmniej nie można im zarzucić braku utraty swojego klimatu, co np. u Mandarynek jest coraz bardziej widoczne. No bo czy można wydawać rocznie 10-15 płyt bez utraty walorów? Nie. TD są tego najlepszym przykładem, wg mnie to, co wydaja obecnie- to muzyczna grafomania. Takie HArlekiny do posłuchania.

Elektrownia- zachowała (uje) swój styl, na razie reakcje nuklearne są w stanie lekkiego spoczynku.


Tylko, że Harlekiny nie kosztują po 75-80 zł za sztukę :/ I w tym problem - stosunek jakości do ceny.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #95192 autor: spawngamer » 18 gru 2011, 11:12

asik76 pisze:Taki TD od kilku dobrych lat schodzi na psy. A Elektro(w)nicy są jacy są, mają swój styl, nie wydali co prawda nic od kilku lat- to też prawda, ale bynajmniej nie można im zarzucić braku utraty swojego klimatu

No nie można -bo nic nie wydali od wielu lat nowego -taka pętla Moebiusa -pytanie czy jak wydadzą to nie nastąpi rozczarowanie - ale pomysł z wycofaniem się z nowych produkcji kiedy czuje się że to już nie to pochwalam. Dla mnie TD po 1989 roku mogłoby zamilknąć i grzać się w chwale przeszłości na koncertach jak Kraftwerk.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Ankiety”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia